Szukaj
Currenda 6/2025
12 maja 2025|22:27
Znaki nadziei
Oprócz czerpania nadziei z łaski Bożej, jesteśmy wezwani do odkrywania jej także w znakach czasu, które daje nam Pan. Jak stwierdza Sobór Watykański II, „Kościół zawsze jest zobowiązany do badania znaków czasu i ich interpretowania w świetle Ewangelii, tak aby w sposób dostosowany do każdego pokolenia mógł odpowiedzieć na odwieczne pytania ludzi o sens życia doczesnego i przyszłego oraz o ich wzajemną relację” [4]. Konieczne jest zatem zwrócenie uwagi na wiele dobra obecnego w świecie, aby nie ulec pokusie przekonania o byciu pokonanym przez zło i przemoc. Jednak znaki czasu, które zawierają tęsknotę ludzkiego serca, potrzebującego zbawczej obecności Boga, domagają się, by zostały przekształcone w znaki nadziei. Niech pierwszy znak nadziei przełoży się na pokój dla świata, który po raz kolejny pogrąża się w tragedii wojny. Ludzkość niepomna na dramaty przeszłości, poddawana jest nowej i trudnej próbie, w której wiele ludów jest uciskanych przez brutalność przemocy.
Czego jeszcze brakuje tym narodom, czego by jeszcze nie doznały? Jak to możliwe, że ich rozpaczliwe wołanie o pomoc nie pobudza przywódców narodów do zakończenia zbyt wielu regionalnych konfliktów, mimo świadomości konsekwencji, które mogą z nich wyniknąć na poziomie globalnym? Czy to zbyt wiele, by marzyć, aby broń umilkła i przestała przynosić zniszczenie i śmierć? Jubileusz przypomina nam, że ci, którzy stają się „wprowadzającymi pokój”, mogą być „nazwani dziećmi Bożymi” (Mt 5, 9). Potrzeba pokoju stanowi wyzwanie dla wszystkich i wymaga realizacji konkretnych projektów. Niech nie zabraknie zaangażowania dyplomacji w odważne i twórcze budowanie przestrzeni negocjacji, zmierzających do trwałego pokoju. Spoglądanie w przyszłość z nadzieją oznacza również posiadanie wizji życia, pełnej entuzjazmu, którą trzeba przekazywać. Niestety, musimy ze smutkiem zauważyć, że w wielu sytuacjach, takiej perspektywy brakuje. Pierwszą konsekwencją jest utrata pragnienia przekazywania życia. Ze względu na szalone tempo życia, obawy o przyszłość, brak gwarancji zatrudnienia i odpowiedniej ochrony socjalnej oraz modele społeczne, w których program dyktuje pogoń za zyskiem, a nie pielęgnowanie relacji, w wielu krajach jesteśmy świadkami
niepokojącego spadku wskaźnika urodzeń. Z drugiej strony, w innych kontekstach, „obwinianie wzrostu demograficznego, a nie skrajnego i selektywnego konsumpcjonizmu, jest sposobem na uniknięcie stawienia czoła problemom”.
Bulla ogłaszająca Jubileusz zwyczajny Roku 2025,
wydana na Lateranie 9 maja 2024 r.
Ojca Św. Franciszka
KOMUNIKATY
► PIELGRZYMKA AKCJI KATOLICKIEJ NA JASNĄ GÓRĘ
Program pielgrzymki:
Piątek 20 czerwca 2025 r.
5:50 Zbiórka pielgrzymów na Ostrowie Tumskim, przy pomniku Jana Pawła II.
6:00 Odjazd w kierunku Wielunia
9:30 Msza św. w Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Wieluniu
11:00 Zwiedzanie Muzeum Ziemi Wieluńskiej
13:00 Odjazd do Częstochowy
14:30 Zakwaterowanie, czas wolny
16:30 Droga Krzyżowa na wałach
18:00 Kolacja
20:00 Msza Św. w Kaplicy Cudownego Obrazu
Sobota 21 czerwca 2025 r.
8:00 Śniadanie
9:00 Przejazd do Kościoła św. Zygmunta
10:15 Przejście na Jasną Górę
12:00 Powitanie, Msza Św. plac przed szczytem
14:30 Wyjazd w kierunku Poznania
15:00 Obiad Restauracja Kresowa Wilkowiecko
16:00 Wyjazd do Poznania
20:00 Planowany przyjazd do Poznania
► ZJAZD REJONOWY AKCJI KATOLICKIEJ W BUKU
Zapraszamy na Zjazd Rejonowy Akcji Katolickiej w dniu 30 sierpnia 2025 r. do parafii pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Buku, Sanktuarium Matki Bożej Literackiej. Szczegóły w następnej Currendzie.
► REKOLEKCJE CZŁONKÓW AKCJI KATOLICKIEJ.
Informujemy, że w dniach 24-26 października 2025 r. odbędą się rekolekcje dla członków Akcji Katolickiej w Chludowie w Domu Rekolekcyjnym Księży Werbistów. Szczegółowe informacje w następnej Currendzie.
► NR KONTA BANKOWEGO DIAK:
Bank PEKAO S.A. II/o Poznań 10 1240 1763 1111 0000 1812 9605
► GODZINY PRACY BIURA DIAK:
- wtorek 13:00 ÷ 16:00
- czwartek 13:00 ÷ 17:00
Katecheza VI / 2025
(Pielgrzymi nadziei!, Warszawa 2024, s. 141-149)
Modlitwa szkołą nadziei
ks. Wiesław Łużyński, Toruń / Streszczenie – AK Poznań
I. Wprowadzenie:
Nadzieja jest cnotą teologiczną, jak również wielką duchową potrzebą człowieka. Nie możemy żyć bez nadziei. Gdybyśmy zostali jej pozbawieni, utracilibyśmy motywy życia, uzasadnienie dla wszelkiej aktywności, a także wewnętrzne siły dla realizacji naszego życiowego powołania. Nie jest ona jednak wytworem samego człowieka, ale darem Boga. Nadzieja od Niego pochodzi. On ją gwarantuje. Chrześcijańska nadzieja nie ogranicza
się jedynie do życia doczesnego. Sięga ona poza granicę śmierci. Jest to nadzieja życia wiecznego. Nadzieja pisana przez wielkie „N”. Ma ona również charakter osobowy. Opiera się na żywej relacji z Bogiem. Dlatego ważną szkołą nadziei jest modlitwa, czyli pełna ufności rozmowa z Panem.
II. Rozważanie:
Wiara oznacza odkrycie i przyjęcie Boga do swego życia. Jest ona wejściem we wspólnotę z Nim, nawiązanie serdecznego, pełnego miłości i wewnętrznej wolności dialogu. Zatem u początku wiary i bycia chrześcijaninem jest spotkanie z Osobą Chrystusa. Wybór Chrystusa oznacza dla człowieka życie. Natomiast odrzucenie prowadzi ku śmierci. Już tu na ziemi Chrystus jest miarą człowieczeństwa. Wskazuje człowiekowi prawdziwą wielkość. Człowiek uciekając przed Bogiem zyskuje pozorną wolność. Jest ona pusta, wiedzie do nicości i bezsensu. Kierując się egoizmem, chciwością i pożądaniem człowiek zmierza w kierunku zniewolenia.
Dlatego potrzebna jest decyzja wiary, złożenie całej naszej nadziei w Chrystusie, przyobleczenie się w Niego, upodobnienie się i naśladowanie Go. Zatem wyzwolenie się z siebie i powierzenie się Bogu w decyzji wiary i nadziei jest jakby przewrotem kopernikańskim w życiu człowieka. Nie chodzi tu o wstrzymanie słońca i poruszenie ziemi, ale wyzwolenie od skoncentrowania jedynie na sobie, kochania i szanowania tylko siebie, dostrzegania jedynie swoich spraw – a skoncentrowaniu na Bogu, który staje się centrum rzeczywistości.
Właśnie modlitwa sprawia, że człowiek wychodzi z ciasnego kręgu zainteresowania jedynie własną osobą. Odrywa się od siebie i skupia się na Bogu. W tej żywej więzi z Bogiem uczy się nadziei. Nauka ta staje się najbardziej owocna w trudnej sytuacji duchowej oschłości. Uczymy się nadziei najbardziej wtedy, gdy odnosimy wrażenie, jakby Bóg nie wysłuchiwał naszych modlitw. Prawdopodobnie każdy z nas ma takie duchowe doświadczenie. Wytrwale i długo modliliśmy się w jakiejś intencji i myślimy, że Bóg nie odpowiada na nasze prośby. Jest to sytuacja, w której musimy jakby poszerzyć nasze serce, uczyć się większej nadziei. Ufać, że Bóg odpowie na nasze prośby, że wysłucha modlitwy w wybranym przez siebie czasie, w określony przez Niego sposób, w odniesieniu do wybranych przez Niego spraw. Często na modlitwie wyznaczamy Bogu sposób, czas, formę wysłuchania modlitwy. Tymczasem Bóg zna nas lepiej i zawsze nas wysłuchuje. Czyni to w sposób, który bardziej nam posłuży. W tym trudnym doświadczeniu duchowej oschłości jesteśmy zaproszeni do ćwiczenia się w nadziei.
Na modlitwie uczymy się nadziei. Odkrywamy, że jesteśmy osobą, podmiotem, że jesteśmy dla Boga kimś ważnym. Kiedy się modlimy, Bóg na nas patrzy, ofiaruje nam swoją uwagę. Dla Niego nie jestem jakimś anonimowym elementem ludzkości. Nie roztapiam się w kolektywie, ale jestem Jego dzieckiem, kimś indywidualnym, tą właśnie, a nie inną osobą. On nas powołuje po imieniu do wiary i życia zgodnie z Jego Ewangelią. To imię pozostanie z nami na zawsze. Będzie z nami również w wieczności. Właśnie na modlitwie praktycznie odkrywamy te teologiczne prawdy.
W rozmowie z Bogiem jesteśmy kimś wyjątkowym, niepowtarzalnym, kimś nie do zastąpienia. Tacy jesteśmy w oczach naszego Stwórcy i Ojca. Zatem być chrześcijaninem znaczy być człowiekiem modlitwy. Być człowiekiem modlitwy znaczy być człowiekiem nadziei.
III. Wnioski i postulaty pastoralne:
- Bóg jest Trójcą miłujących się Osób. Również człowiek jest istotą relacyjną. Każdy z nas odkrywa w sobie głęboką potrzebę życia w relacji, odniesienia do drugiego człowieka. Ta właśnie relacja jest dla człowieka źródłem nadziei.
- Modlitwa jest pełną ufności rozmową z Bogiem. W tej rozmowie odkrywamy relacyjny charakter naszej natury. Modlitwa jest rozmową z Ojcem. Bóg, jako relacja trzech Boskich Osób stworzył na swój obraz i podobieństwo człowieka, który posiada również wyraźmy wymiar relacyjny. Zatem więź z Bogiem jest dla nas naturalną i wielką potrzebą serca.
- Uczmy się na modlitwie tej relacji, osobowego odniesienia, więzi z Bogiem. Niech to będzie zadanie dla każdego z nas. Nadzieja nie jest czymś, co mogę samodzielnie osiągnąć. Jest ona konsekwencją całościowego ukierunkowania na Boga.
- Kształtujmy w sobie postawę Dziecka Bożego, jako ochrzczeni praktykujący chrześcijanie. Nie jesteśmy, zatem jedynie jednostką, elementem kolektywu. Jako Dziecko Boże każdy z nas jest przez Boga chciany, zaplanowany, jest przez Niego kochany.
- Dla Boga jesteśmy kimś wyjątkowym, szczególnym. Właśnie z tej perspektywy powinniśmy modlić się do Boga i w tej modlitwie odnajdywać nadzieję. Jeśli jesteśmy ludźmi modlitwy, jest dla nas nadzieja, istnieje dla nas przyszłość. Jest to perspektywa życia wiecznego. Uczmy takiego odniesienia do Boga nasze dzieci i wnuki.
- Kształtujmy w sobie świadomość, że modlitwa jest wychodzeniem mojego ludzkiego „ja” w kierunku Boskiego „Ty”. Modlitwa ma budować osobową więź człowieka z Bogiem. W tej więzi można się otworzyć na nadzieję, która przychodzi do nas wraz z łaską Bożą.
Króluj nam Chryste! – ks. Roman





